Po jednym cyklu stosowania przewlekłe nadciśnienie może się wyciszyć, podobnie jak 9 innych przewlekłych dolegliwości.
Wszyscy wiedzą, że wysokie ciśnienie tętnicze, udary i zawały są następstwem odkładania się
cholesterolu w naczyniach krwionośnych. Mało kto jednak wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej.
"Zanieczyszczone" naczynia krwionośne są przyczyną 9 na 10 przewlekłych dolegliwości, które nie tylko
skracają życie o całe dekady, ale też mogą przykuć do łóżka osoby, które wcześniej uważały się za
zdrowe.
Boli Cię głowa, rośnie ciśnienie tętnicze. Stawy bolą i trzeszczą, szyja nie chce się
obracać, a
plecy nie zginają się jak dawniej. Nocą puchną nogi, a rano twarz wygląda na obrzękniętą. Pojawia się szum w
uszach. Drętwieją palce, kończyny są zimne. Wzrok się pogarsza. Pamięć zawodzi. Brakuje Ci sił. Wielu powie,
że to
starość. Ale to wcale nie ona!
Na te pytania odpowiedział kierownik Centrum Zdrowia Naczyń i Serca, praktykujący specjalista w dziedzinie kardiologii, wybitny ekspert z Polski Tymon Radecki.
Pan Radecki jest całkowicie przekonany, że nasze naczynia krwionośne odpowiadają za 90% kondycji organizmu, a od ich czystości zależy nasze samopoczucie, stan narządów wewnętrznych, nasilenie przewlekłych dolegliwości, a nawet długość życia.
Panie Radecki, mówi Pan, że czyste naczynia krwionośne zapewniają 90% ogólnej
kondycji zdrowotnej. Dlaczego tak jest?
Jaki jest największy narząd w ludzkim ciele? Mało
kto zna
odpowiedź. Nawet studenci biologii często się mylą. Zazwyczaj mówią, że to mózg albo wątroba. Bardziej
oczytani odpowiadają, że skóra. Tymczasem największym narządem jest tak naprawdę nasz układ naczyniowy.
Dla porównania: długość równika Ziemi to 40 000 kilometrów. Oznacza to,
że sieć naczyń krwionośnych w organizmie człowieka mogłaby opasać całą planetę 2,5 raza.
Co Pan
sądzi o
takiej skali?
Naczynia krwionośne nie są jedynie rureczkami, przez które płynie krew. To złożony i
wyjątkowy narząd, a każde zaburzenie jego pracy szybko odbija się na organizmie i wymaga uwagi.
Słabe krążenie w nogach: żylaki, stała opuchlizna i uczucie ciężkości w nogach, uczucie zimna albo nieznośnego pieczenia. Pękające pięty. Gorsze krążenie oznacza też słabszą naturalną ochronę przed czynnikami, które sprzyjają grzybicy. Paznokcie stają się twardsze i zaczynają wrastać.
Kiedy naczynia krwionośne doprowadzające krew do wątroby ulegają przeciążeniu, może pojawić się stłuszczenie. W ustach czuć gorzki posmak. Po zjedzeniu nawet niewielkiej ilości tłustego jedzenia pojawia się gorzkie odbijanie.
Gdy naczynia krwionośne w stawach słabną i są przeciążone, chrząstka wysycha. Stawy trzeszczą i bolą, rozwija się osteochondroza, mogą pojawiać się przepukliny.
Naczynia krwionośne w odbytnicy tracą napięcie: pojawiają się guzki hemoroidalne.
Naczynia krwionośne oczu: wzrok się pogarsza, przed oczami pojawiają się "mroczki", rozwija się zaćma. Zaczerwienienie oczu, które często zrzucamy na zmęczenie, w rzeczywistości może być mikrowylewami, czyli pękaniem najdrobniejszych naczyń włosowatych oka.
Pogorszenie krążenia mózgowego: zawroty głowy, szum w uszach i zapominanie. Na przykład idziesz do kuchni, a kiedy już tam docierasz, nie pamiętasz po co. Albo masz jakieś znane słowo na końcu języka, ale nie możesz go sobie przypomnieć. To wszystko mogą być objawy osłabionego dopływu krwi do mózgu.
Nasze naczynia krwionośne to system odżywiania organizmu, to właśnie nimi płynie życie. Jeżeli ważny odcinek tej drogi zostaje zablokowany, życie zostaje zagrożone.
Nadwaga, na przykład, jest bezpośrednio związana z naczyniami krwionośnymi. Kiedy naczynia są zablokowane przez cholesterol, narządy zaczynają "głodować", ponieważ nie otrzymują wystarczającej ilości składników odżywczych. Mózg wysyła więc sygnały głodu. I człowiek je. Ale narządy nadal nie dostają odpowiedniego odżywienia z powodu przeciążonych naczyń. Mózg znów wysyła komunikat: trzeba jeść. I tak w kółko, bez końca.
Kiedy moi koledzy mówią swoim klientom: "Ma Pan/Pani wysokie ciśnienie z powodu nadwagi", mylą przyczynę ze skutkiem. Nadwaga nie zawsze jest źródłem nadciśnienia. Nadwaga powoduje nadciśnienie.
Dlatego nigdy nie przestanę powtarzać: jeżeli chcesz żyć pełnią życia, zadbaj o swoje naczynia krwionośne i wspieraj ich regenerację. Czyste naczynia krwionośne to klucz do zmniejszenia wpływu 90% przewlekłych dolegliwości, z których wiele bywa uznawanych za wyjątkowo trudne i wyniszczające dla organizmu.
Wszyscy wiedzą, że cholesterol jest szkodliwy. Zatyka naczynia krwionośne, zwęża je i zaburza przepływ krwi. Ale przecież nie jest jedynym winowajcą, prawda?
Tak, ma Pan rację. Blaszki cholesterolowe, czyli "blaszki miażdżycowe", stanowią około 65-70% wszystkich zanieczyszczeń naczyniowych.
Do 50. roku życia w naczyniach krwionośnych człowieka może nagromadzić się do 5 kg złogów cholesterolowych. Takie złogi mogą zmniejszyć światło naczyń krwionośnych nawet 4-5 razy.
Same blaszki cholesterolowe nie zawsze stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia. Jednak obniżają komfort życia, podnoszą ciśnienie tętnicze, wywołują bóle głowy, bóle stawów, osłabienie i apatię. Znacznie groźniejsze są zakrzepy, które również tworzą się w naczyniach krwionośnych.
Zakrzepy gromadzą się w znacznie mniejszych ilościach od 800 gramów do 1 kg. Ich zagrożenie polega jednak na niestabilności. W każdej chwili zakrzep może się oderwać i zacząć przemieszczać po naczyniach krwionośnych w poszukiwaniu miejsca, które zablokuje.
Jeżeli zakrzep jest wystarczająco duży, zamyka naczynie krwionośne. Dochodzi wtedy do niedokrwienia, czyli całkowitego przerwania dopływu krwi do narządu odżywianego przez to naczynie.
Udar niedokrwienny to zablokowanie naczynia krwionośnego w mózgu. Zawał mięśnia sercowego to zablokowanie tętnicy w sercu. Niedokrwienie wątroby, zapaść płuca, niewydolność nerek. Hemoroidy to w istocie problem niedokrwienia naczyń odbytnicy. Zablokowanie nawet drobnych naczyń krwionośnych w podudziu może z czasem prowadzić do martwicy, gangreny i amputacji.
Złogi wapnia w naczyniach krwionośnych to pozostałości substancji chemicznych i dodatków do żywności. Do 50. roku życia ich ilość może osiągać około 300-400 gramów. Najwięcej wapnia odkłada się w naczyniach krwionośnych mózgu.
Niebezpieczeństwo soli wapnia polega na ich ostrej, krystalicznej strukturze. Przy nagłym zwężeniu skurczu naczynia krwionośnego spowodowanym stresem, aktywnością fizyczną albo zmianą pogody ostry kryształ wapnia może uszkodzić naczynie i doprowadzić do jego pęknięcia. Pęknięcie naczynia krwionośnego w mózgu nazywa się udarem krwotocznym.
Szczerze mówiąc, jeśli masz więcej niż 45 lat i nigdy nie stosowałeś nutraceutyków wspierających oczyszczanie naczyń krwionośnych, jestem przekonany, że Twoje naczynia wymagają uwagi.
Zatykanie naczyń krwionośnych cholesterolem, zakrzepami i wapniem to w gruncie rzeczy naturalny proces związany z wiekiem. Oczywiście współczesne jedzenie, środki farmaceutyczne, palenie i alkohol mogą przyspieszać ten proces nawet 5-8 razy. Nie każdy jednak rozumie, jak poważne i niebezpieczne może być przeciążenie naczyń krwionośnych!
Jeżeli zdiagnozowano u Ciebie nadciśnienie, to już wystarczy. Nadciśnienie jest głównym sygnałem problemów z naczyniami krwionośnymi.
Cierpisz na wysokie ciśnienie tętnicze? Polecono Ci środki, które trzeba przyjmować przez całe życie? W takim przypadku po 45. roku życia w Twoich naczyniach krwionośnych może pozostawać jedynie około 30% prawidłowego światła. Reszta bywa szczelnie pokryta blaszkami cholesterolowymi, zakrzepami i złogami wapnia.
Dlatego nawet najmniejszy stres, zmiana pogody czy burza magnetyczna natychmiast wpływają na samopoczucie. Ciśnienie tętnicze skacze, pojawiają się bóle głowy, a stawy zaczynają trzeszczeć.
Niestabilne albo stale podwyższone ciśnienie tętnicze, które trzeba obniżać za pomocą środków, to kluczowy sygnał. Zdiagnozowano u Ciebie nadciśnienie? Twoje naczynia krwionośne potrzebują oczyszczenia! Uszkodzenie naczyń krwionośnych mózgu na skutek wysokiego ciśnienia może prowadzić do częściowego lub całkowitego paraliżu w 92% przypadków!
Powiększone żyły na nogach, uczucie ciężkości i bólu, obrzęki. Złogi cholesterolu oraz zakrzepy blokują zastawki żylne. Stopniowo pojawiają się naczyniowe "gwiazdki", które następnie przekształcają się w naczyniową "siatkę". A to już staje się żylakami. Kolejnym etapem niewydolności żylnej może być gangrena. Wtedy pozostaje już tylko interwencja chirurgiczna.
Kiedy naczynia krwionośne odbytnicy zostają przeciążone i zwężone, guzki hemoroidalne ulegają stanom zapalnym. Jeżeli początkowo blokują się naczynia krwionośne odpowiedzialne za przepływ krwi, mogą pojawić się szczeliny odbytu, ból, a nawet trudność z siedzeniem lub korzystaniem z toalety.
Dochodzi do niej z powodu niewystarczającego krążenia w chrząstce. Chrząstka twardnieje i zaczyna się zużywać, nie nadążając z regeneracją. Traci zdolność łagodnego amortyzowania obciążeń. Sole zaczynają odkładać się w niekontrolowany sposób, tworząc garb na karku. Długotrwały rozwój osteochondrozy bez zwrócenia uwagi na problem może bezpośrednio zwiększać ryzyko udaru rdzenia kręgowego.
Płyny w organizmie zastają się i nie mogą prawidłowo krążyć. Zaburza się równowaga wodno-solna. Wieczorem nogi puchną do tego stopnia, że skarpetki pozostawiają odciski na kostkach, zostawiając wgłębienia. Twarz staje się opuchnięta, pod oczami pojawiają się worki. Nie możesz zdjąć pierścionków z palców. Taka opuchlizna może wskazywać na obrzęki narządów wewnętrznych.
Od ledwo słyszalnego ćwierkania po głośne wycie i brzęczenie, które utrudniają koncentrację - to skutek zwiększonego napięcia w naczyniach krwionośnych mózgu, które wywiera nacisk na błony bębenkowe.
Zawroty głowy przypominające stan upojenia, nagłe i ostre napady mogą wskazywać na zaburzenia pracy aparatu przedsionkowego. Często wpływa to również na słuch.
Czujesz senność i ospałość w ciągu dnia? Budzisz się nocą i nie możesz ponownie zasnąć? Może się tak dziać z powodu niewystarczającego dopływu krwi do przysadki mózgowej. Przestaje ona produkować melatoninę, hormon snu.
Spadek sił. Nic Ci się nie chce. Chcesz tylko coś zjeść i się położyć. To uczucie pojawia się, ponieważ organizm przechodzi w tryb oszczędzania energii. Narządy nie otrzymują wystarczającego odżywienia z powodu przeciążonych naczyń, więc aby uniknąć skrajnego wyczerpania, organizm próbuje maksymalnie ograniczyć aktywność.
Pływające "mroczki" przed oczami, niewyraźne kontury i zamazany obraz - to objawy niewydolności naczyń krwionośnych oczu.
W zależności od zmian pogody stawy stają się sztywne. Rano budzisz się nie wypoczęty i pełen energii, lecz raczej jak osoba częściowo sparaliżowana. Po śnie musisz trochę pochodzić i rozruszać zesztywniałe stawy. Wszystko to dzieje się dlatego, że płyn maziowy traci swoje właściwości, skleja stawy gęstą masą i ogranicza ich ruchomość.
Masz choć jeden z tych objawów? Możliwe, że Twoje naczynia krwionośne pilnie potrzebują oczyszczenia i odżywienia!
Często ludzie próbują radzić sobie z każdą dolegliwością osobno. Przyjmują środki na wysokie ciśnienie, stosują maści na żylaki, czopki na hemoroidy i żele przy osteochondrozie. I oczywiście sięgają po wiele środków przeciwbólowych...
Problem w tym, że ostatecznie po prostu wyrzucają pieniądze. Skoro przyczyną wielu dolegliwości jest przeciążenie naczyń krwionośnych, należy zacząć właśnie od tego, od ogólnego oczyszczania naczyń.
Rozważmy przykład Dobromiły Sarnowskiej. Ma 58 lat, jest mężatką. Dobromiła zmaga
się z
nadwagą, wysokim ciśnieniem tętniczym i żylakami.
Jej organizm stopniowo traci siły i jeśli
odłoży
odpowiednie działania, w wieku 65 lub 70 lat może zostać przykuta do łóżka.
Jak możemy pomóc
Dobromile? Jak oczyścić jej naczynia krwionośne bez sięgania po nieskuteczne środki i bez słuchania
pustych porad o odchudzaniu za pomocą ćwiczeń i zdrowego odżywiania?
Niestety, tak wygląda sytuacja u nas w Polsce. Dlatego doskonale rozumiem niechęć do chodzenia do specjalistów. Ale Dobromiła świetnie poradzi sobie sama.
Do bezpiecznego oczyszczania i wspierania naczyń krwionośnych mogę polecić środek o bardzo dobrej reputacji: nutraceutyk Tenurol. Aktywne składniki Tenurol pomagają wspierać długie, aktywne życie, dodając energii i lekkości bez poczucia utraty sił życiowych.
Ten sposób wyróżnia się łagodnym działaniem i wygodą stosowania. Wspiera utrzymanie prawidłowej kondycji układu naczyniowego i pomaga zachować uczucie komfortu. Regularne stosowanie sprzyja kompleksowemu wsparciu naczyń różnej wielkości - od dużych tętnic po drobne naczynia włosowate.
Tenurol to kapsułki z ekstraktami roślinnymi, które aktywują żywe cząsteczki w
kontakcie z wodą. Składniki te wspomagają usuwanie złogów cholesterolowych z naczyń krwionośnych,
zakrzepów przylegających do ścian oraz pozostałości innych zanieczyszczeń - wszystkiego, co utrudnia
swobodny
przepływ krwi.
Formuła łączy naturalne składniki i nowoczesne nutrienty, które pomagają wspierać
prawidłową pracę układu sercowo-naczyniowego, chronić komórki przed stresem oksydacyjnym oraz sprzyjać
zachowaniu elastyczności naczyń.
W ciągu dwóch miesięcy aktywne składniki Tenurol pomagają rozpuszczać i usuwać nawet do 4 kg blaszek cholesterolowych. A także do 1 kg masy zakrzepowej oraz do 350-400 gramów chlorku wapnia.
Oprócz tych korzyści Tenurol pomaga zmniejszyć bóle głowy i dzwonienie w uszach. Mózg, otrzymując niezbędne odżywienie przez czyste naczynia krwionośne, zaczyna pracować z prędkością "superkomputera". Myśli stają się jaśniejsze.
Emocje się wyostrzają, a przyjemne dźwięki stają się lepiej
słyszalne.
Poprawia się słuch; można nawet usłyszeć cichą rozmowę w sąsiednim pokoju.
Zapachy stają się przyjemne i wyraziste. Znika uczucie zatkanego nosa, przewlekły katar i reakcje alergiczne. Oskrzela się otwierają. Oddech staje się równy i swobodny. Świeże powietrze wypełnia płuca, rozchodząc się po ciele przyjemnymi falami i wywołując uczucie lekkiej euforii.
Kubki smakowe stają się bardziej wrażliwe i intensywne. Zwykłe jedzenie zaczyna sprawiać niezwykłą przyjemność. Jesz mniej. Stała ochota na słodycze i tłuste potrawy znika.
Stawy mówią Ci "dziękuję", ból cichnie. Trzeszczenie ustępuje płynnemu ruchowi dzięki odnowionemu nawilżeniu stawów.
To robi wrażenie. Szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę o Tenurol. Ogólnie słyszałem o nutraceutykach. W Japonii i Izraelu nutraceutyki są rekomendowane jako preferowana metoda wspierania kondycji naczyń. A w Polsce do takich środków wciąż podchodzi się z podejrzliwością.
Nasza Dobromiła Sarnowska prawdopodobnie wypróbowała setki różnych suplementów i tabletek, ale postanowiła nie wydawać więcej pieniędzy na środki, które przyjmowała przez dziesięciolecia i które nigdy jej nie pomogły.
Pozwólcie, że opowiem jedną pouczającą historię o braku zaufania.
Pierwszy antybiotyk, penicylina, został odkryty w 1928 roku. Z łatwością radził sobie z czerwonką i tyfusem, które w tamtym czasie były śmiertelnie niebezpiecznymi chorobami.
Jednak większość ludzi nie wierzyła, że może pomóc, ponieważ wcześniej tysiące razy zawiedli się, próbując wrócić do zdrowia. Ci, którzy zawiedli się tysiąc razy, ale nie bali się spróbować po raz tysiąc pierwszy, zostali uratowani. A ci, którzy się poddali, zginęli, choć ratunek był tuż przed nimi.
Tak jak penicylina kiedyś pomogła opanować powszechne w tamtych czasach choroby - czerwonkę, tyfus, dżumę dymieniczą - tak aktywne składniki Tenurol z czasem pomagają ograniczać czynniki sprzyjające problemom naczyniowym. Pierwsze kroki już są podejmowane: Japonia, Kanada, Korea, Szwajcaria i Izrael robią wszystko, aby popularyzować stosowanie nutraceutyków wspierających oczyszczanie naczyń zamiast chemicznych środków i interwencji chirurgicznych.
W Polsce Tenurol jest oficjalnie zalecany tylko w jednym miejscu: w prywatnej klinice w Warszawie. To właśnie tam przychodzą przedstawiciele naszej elity: znane osoby, ludzie zamożni i śmietanka towarzyska. W pracy z pacjentami stosuje się tam izraelskie protokoły. Dlatego pacjenci otrzymują efekty, a nie niekończące się procedury.
Pozostałym mieszkańcom naszego kraju zostaje szkodliwa chemia albo kosztowne
zabiegi. Najważniejsze jednak, żeby nikt nie powiedział im, że po takich "zabiegach" mogą zostać z
problemami na
całe życie.
Ja również uważam, że zwątpienie jest naszym najgorszym wrogiem, dlatego nie boję
się
próbować czegoś nowego.
Wyobraźmy sobie, że kupuję Tenurol, otwieram przyjemną w dotyku
plastikową
butelkę, wyjmuję kapsułkę, popijam ją szklanką wody… Co dalej? Jak działa Tenurol?
Ekstrakt z liści oliwnych pomaga usuwać cholesterolowe blokady. Cząsteczki
ekstraktu, niczym dłuto, pomagają odrywać cząsteczki cholesterolu przyklejone do ścian naczyń
krwionośnych. To
otwiera drogę dla swobodnego przepływu krwi. Narządy wreszcie zaczynają "pić". Chrząstki ożywają,
nasycają się
wilgocią i tlenem oraz uruchamiają własny mechanizm regeneracji. Wraca elastyczność. Znikają
pęknięcia i
sztywność w szyi, plecach oraz stawach.
Pomaga zmniejszać i usuwać obrzęki, nawet po całym
dniu "na
nogach".
Chrom uczestniczy w metabolizmie węglowodanów i pomaga komórkom efektywniej wykorzystywać glukozę jako źródło energii. Gymnema pomaga utrzymywać zrównoważony metabolizm węglowodanów, a zachowanie równowagi metabolicznej pozytywnie wpływa na pracę naczyń i pomaga zmniejszyć obciążenie organizmu podczas codziennych wysiłków fizycznych i umysłowych. Witamina C uczestniczy w licznych procesach metabolicznych związanych z produkcją energii na poziomie komórkowym. Pomaga utrzymać ogólną witalność, sprzyja zmniejszeniu zmęczenia i wspiera naturalną aktywność organizmu. Jednocześnie witamina C pomaga wzmacniać ochronę odpornościową i uczestniczy w regeneracji tkanek.
Dzięki L-argininie wspierane jest prawidłowe napięcie naczyń i komfortowe krążenie krwi. Poprawa mikrokrążenia pomaga tkankom otrzymywać więcej tlenu i składników odżywczych, co jest ważne dla pracy mięśni, mózgu i narządów wewnętrznych. Ekstrakt z liści oliwnych sprzyja utrzymaniu prawidłowej kondycji naczyń i ich naturalnej elastyczności, co pomaga zmniejszać skurcze naczyniowe. Wspiera łagodną i bezpieczną normalizację ciśnienia tętniczego, a także pomaga ograniczać częstotliwość występowania bólu głowy oraz szumu w uszach.
Resweratrol wspiera utrzymanie prawidłowego funkcjonowania układu
sercowo-naczyniowego i
pomaga chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Ochrona antyoksydacyjna jest szczególnie ważna dla
tkanek, które każdego dnia są narażone na duże obciążenia, w tym dla serca. Witamina C wspiera
ochronę
komórek serca i naczyń przed działaniem wolnych rodników, a także wspomaga procesy regeneracyjne tkanek
w całym organizmie. Polifenole oliwne pomagają utrzymywać zdrowie układu sercowo-naczyniowego oraz
wspierają prawidłową aktywność funkcjonalną serca i naczyń.
Pomaga utrzymywać prawidłową częstotliwość
skurczów serca i sprzyja stabilnemu rytmowi serca. Pomaga zmniejszać objawy arytmii i tachykardii. Wspiera
ograniczenie uczucia dyskomfortu i kłucia w okolicy klatki piersiowej związanego ze zwiększonym obciążeniem
serca.
Pomaga dbać o kondycję układu sercowo-naczyniowego i zmniejszać wpływ czynników ryzyka związanych z pracą
serca.
Witamina C pomaga utrzymywać wytrzymałość i elastyczność naczyń, a także wspiera prawidłową kondycję tkanki łącznej, skóry i stawów. L-arginina pomaga utrzymywać prawidłowe napięcie naczyń i naturalny przepływ krwi. Resweratrol pomaga zachować elastyczność ścian naczyń i chroni je przed negatywnym wpływem stresu oksydacyjnego. Oleuropeina oraz inne polifenole oliwne wspierają prawidłową kondycję naczyń i pomagają chronić komórki przed wolnymi rodnikami. Sprzyja to zachowaniu funkcji naczyń, prawidłowego mikrokrążenia i zdrowego krążenia krwi.
Zaczynają się pozytywne zmiany. Rozpoczynając od stopniowego oczyszczania i wzmacniania naczyń krwionośnych, silna kompozycja Tenurol działa jak pierwszy klocek domina, który uruchamia reakcję łańcuchową i pobudza procesy regeneracyjne w organizmie.
Rano łatwo wstajesz z łóżka, bez wysiłku, bez rozciągania i rozcierania nóg, bez
trzeszczenia w plecach i szyi.
Od rana ciało jest wypełnione energią i siłą, ponieważ naczynia krwionośne są
oczyszczone, a przez noc wszystkie narządy otrzymały potrzebne odżywienie i odpoczynek. Żadna część ciała
nie
cierpi z powodu niedostatecznego ukrwienia, wręcz przeciwnie, nabiera sił na nowy dzień.
Na śniadanie jesz kanapkę z grubą warstwą masła albo frytki, a Twoja wątroba i żołądek nie protestują. Koniec z gorzkim odbijaniem i nagłymi bólami brzucha. Tenurol pomógł zadbać o naczynia odżywiające żołądek, teraz on poradzi sobie nawet z najcięższym posiłkiem.
Gdy wychodzisz z domu, nie musisz już martwić się o nogi: chodzenie przestaje być udręką. Możesz spacerować cały dzień bez zmęczenia, a nogi nie puchną. Sandały, buty i skarpetki nie wbijają się już w opuchnięte nogi jak sznurek w parówkę.
Jesteś całkowicie spokojny i rozluźniony. Nie ma już ciągłego bólu, który dręczy świadomość i nie pozwala skupić się na niczym innym. Kiedy nic nie boli, znajome rzeczy, dźwięki i zapachy zaczynają mienić się nowymi, dawno zapomnianymi barwami.
Nawet po ciężkim dniu pracy wracasz do domu ze świeżą głową i jasnym umysłem. Twój mózg działa jak zegarek; w ogóle nie czujesz zmęczenia.
Dlatego kiedy kładziesz się spać, szybko i spokojnie zasypiasz. Minęły czasy, gdy przewracałeś się w łóżku w środku nocy, co chwilę obracałeś poduszkę i nie mogłeś zasnąć. Teraz wszystko jest proste: sam decydujesz, kiedy zasnąć, a Twoje ciało posłusznie wykonuje tę komendę.
Nasza społeczna inicjatywa „Zdrowie naczyń krwionośnych i serca”, we współpracy z producentem Tenurol, podjęła decyzję o umożliwieniu wszystkim mieszkańcom naszego kraju zakupu produktu ze zniżką 50%. Naszym głównym celem jest pomoc jak największej liczbie osób w naszym kraju w utrzymaniu dobrego samopoczucia i aktywności!
Sama mam skłonność do nadwagi i silne genetyczne predyspozycje do problemów sercowo-naczyniowych, dlatego już wtedy, sześć lat temu, za radą specjalisty kupiłam Tenurol dla siebie i dla mamy. Bardzo pomógł jej wrócić do formy po zabiegu, a mnie pomógł uniknąć podobnej sytuacji.
Miałam szczęście trafić na dobrego, uczciwego specjalistę, który od razu polecił Tenurol - właściwie nie tyle polecił, co poradził pilnie go zamówić.
Obrzęk i drętwienie całkowicie zniknęły ósmego dnia. I zaczęło mi się lżej oddychać; nie wiem, może inne naczynia krwionośne też były przeciążone.
Ogólnie chcę po prostu podziękować uczciwym specjalistom, którzy naprawdę pomagają ludziom.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś z podobnym problemem mógł coś doradzić...
W odróżnieniu od produktów z syntetycznymi składnikami, które mogą wywoływać skutki uboczne.